Służebności przesyłu – restart po wyroku TK

Déjà vu – z francuskiego „już widziane”. To uczucie (związane z przekonaniem, że zdarzenie się już raz przeżyło) towarzyszyło ostatnio mi gdy słuchałem ustnych motywów wyroku wydanego przez Trybunał Konstytucyjny 02.12.2025r. w sprawie P 10/16. Przypomnieć warto, że orzeczono tam, że „Art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2025 r. poz. 1071, ze zm.), rozumiane w ten sposób, że umożliwiają nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa, przed wejściem w życie art. 3051-3054 ustawy – Kodeks cywilny, w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, są niezgodne z art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.”
W okolicach 2014/2015 prowadziłem wiele (200+) spraw o ustanowienie służebności przesyłu przed sądami powszechnymi. Większość kończyła się wydaniem postanowienia uwzględniającego wniosek, jednak w części z nich sądy oddalały żądanie uznając, że przedsiębiorstwa przesyłowe nabyły uprawnienie do korzystania z nieruchomości wskutek zasiedzenia „służebności gruntowej o treści odpowiadającej służebności przesyłu”. W pismach i stanowiskach wielokrotnie argumentowałem, że nasze prawo rzeczowe nie zna takiego pojęcia, że zasiedzenie takie było także niemożliwe z uwagi na zasadę numerus clausus (zamkniętej liczby) praw rzeczowych, że przedsiębiorstwa nie mogły wykazywać, że przed 2008 rokiem (czyli rokiem, w którym służebność przesyłu została wprowadzona do systemu prawnego) posiadały niezbędny do uznania zasiedzenia animus (wolę / świadomość posiadania) służebności o treści, która przecież nie była nawet zdefiniowana. Argumenty te w tamtym okresie na nic się zdawały, a sądy oddalały wnioski. Jednocześnie w uzasadnieniach postanowień często kwestie te były przemilczane.
I nagle 02.12.2025r. (po 9 latach) Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie trochę na przekór ugruntowanemu już orzecznictwu sądów powszechnych. Wygląda na to, że czeka mnie kilkadziesiąt wniosków o wznowienie postępowania i kto wie ile nowych spraw, których nie wszczynaliśmy czekając na ten wyrok. Oczywiście jestem świadomy wszystkich kontrowersji związanych z orzeczeniem TK w tym tych, które wprost w swoim piśmie „cofnięciem zgłoszenia udziału” wskazał Rzecznik Praw Obywatelskich. Mamy jednak wykładnię, którą sądy mogą w drodze bezpośredniego stosowania Konstytucji wykorzystywać w przyszłych orzeczeniach (choć droga ta nie nadaje się do postępowań wymagających wznowienia). Czas pokaże, czy wyrok TK „zatka” sądy tak jak kilka lat temu sprawy frankowe.